Nie wierzę w presję jako drogę do jakości. Wierzę w spójność, która sama porządkuje rzeczywistość.

Nazywam się Izabela i wierzę, że każda trudność, która staje na naszej drodze, jest w rzeczywistości Inicjacją.

Przez lata budowałam życie oparte na empatii, pomaganiu innym i dbaniu o cudze bezpieczeństwo, często zapominając o własnych granicach.

Przeszłam drogę od głębokiego poczucia krzywdy i zdrady, przez pieczenie w klatce piersiowej, aż do momentu, w którym zrozumiałam najważniejszą lekcję mojego życia:

Moja dobroć nie może istnieć bez mojej godności.

 

Dlaczego robię to, co robię?

Mój świat to moje sanktuarium – mój apartament, moje dwa ukochane koty Sfinksy – Ania i Staś – oraz nieustanna praca nad „czystością pola”, w którym żyję.

Zrozumiałam, że nasze relacje,  domy, dzieci i nasze zwierzęta są lustrami naszych emocji. Kiedy my odzyskujemy spokój i stawiamy granice, cały świat wokół nas zaczyna się goić.

Pragnę się tym dzielić.

Wszystko, co jest Ci przeznaczone, odnajdzie Cię, gdy tylko przestaniesz biec w przeciwnym kierunku.

Moja misja 

Dziś nie jestem już tylko obserwatorką swojego życia – jestem jego Architektką.

Tworzę narzędzia dla osób, które:

Czują, że oddają swoją energię tam, gdzie nie jest ona szanowana. Szukają siły, by wyjść z roli „Karmiciela” i stać się suwerennymi Właścicielami swojej rzeczywistości. Pragną budować sukces biznesowy bez utraty swojej delikatności i serca.

Dzielę się procesem odzyskiwania Mocy. Nie uczę teorii – dzielę się praktyką budowania nowej osobowości, która potrafi patrzeć prawdzie w oczy i nie zamykać przy tym serca, ale jednocześnie nie pozwala się deptać.

Zapraszam Cię do mojego świata. Świata, w którym priorytetem jest spokój, autentyczność i odwaga, by żyć na własnych warunkach.

Nie pracuję z wysiłku. Pracuję z Pola — z ciszy, struktury i harmonijnego rytmu. Gdy energia jest ustawiona, działanie przestaje być ciężarem.